
O tym, czy sprawa SKD istnieje, rozstrzyga prawnik po przeczytaniu umowy. O tym, czy umowa w ogóle do niego trafi, decyduje pierwsza rozmowa. Handlowiec ma w niej kilka minut i jedno zadanie: oddzielić zgłoszenia bez sprawy od tych, które warto doprowadzić do dokumentów. Ten tekst pokazuje, jak poukładać kwalifikację klienta SKD w pierwszej rozmowie: w jakiej kolejności zadawać pytania, jak je formułować i kiedy kończyć rozmowę.
Pierwsza rozmowa z klientem SKD ma ustalić dwie rzeczy - czy zobowiązanie mieści się w ustawie o kredycie konsumenckim i czy klient dostarczy umowę - dlatego pytania zadaje się od tych, które najszybciej wykluczają sprawę.
Musi ustalić fakty, które pozwalają odrzucić zgłoszenie bez czytania umowy, i umówić dostarczenie dokumentów. Nie ocenia, czy kredytodawca naruszył przepisy. To zadanie prawnika, który dostaje umowę z harmonogramem, a nie relację klienta.
Granice wyznacza ustawa z 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim. Sankcja kredytu darmowego (SKD) to uprawnienie konsumenta z art. 45 tej ustawy: przy naruszeniu wskazanych w nim obowiązków konsument, po złożeniu kredytodawcy pisemnego oświadczenia, zwraca kredyt bez odsetek i innych kosztów należnych kredytodawcy. Dla rozmowy kwalifikacyjnej liczą się cztery elementy tego reżimu.
Kwota.
Ustawa obejmuje kredyty do 255 550 zł (art. 3 ust. 1 u.k.k.). Wyjątkiem jest kredyt niezabezpieczony hipoteką, przeznaczony na remont domu lub mieszkania - podlega ustawie niezależnie od kwoty (art. 3 ust. 1a u.k.k.).
Rodzaj zobowiązania.
Kredyt hipoteczny to inna ustawa i inna nisza. Część osób, które zgłaszają się „w sprawie SKD”, ma w rzeczywistości hipotekę, więc warto to ustalić na samym początku.
Strona umowy.
Uprawnienie z art. 45 przysługuje konsumentowi, który zawarł umowę. Rozmowa z kimś, kto dzwoni „w sprawie kredytu mamy”, nie zastąpi rozmowy ze stroną umowy, więc tę osobę trzeba ustalić najpierw.
Termin.
Uprawnienie wygasa po upływie roku od dnia wykonania umowy (art. 45 ust. 5 u.k.k.). Pytanie, czy kredyt jest jeszcze spłacany, a jeśli nie - kiedy został spłacony, jest więc pytaniem kwalifikacyjnym, a nie formalnością.
Stan prawny opisujemy według tekstu jednolitego ustawy (Dz.U. z 2025 r. poz. 1362), sprawdzonego 8 października 2026 r. Katalog naruszeń w art. 45 jest zamknięty, więc to, czy sprawa istnieje, rozstrzyga dokument, a nie opowieść klienta o tym, że „bank go oszukał”. Rozmowa ma do tego dokumentu doprowadzić - i nic więcej.
Kolejność pytań, którą opisujemy niżej, zostaje ta sama. Zmienia się to, na co kładziesz nacisk. Trzy profile klientów SKD zachowują się inaczej, więc rozmowa też powinna się różnić.

Od pytań, które najszybciej kończą rozmowę, do tych, które decydują o priorytecie sprawy. Pięć pierwszych może wykluczyć zgłoszenie, trzy ostatnie mówią, jak szybko sprawa dotrze do prawnika. Lista opiera się na tych samych ośmiu kryteriach, które opisujemy przy rynku i kwalifikacji spraw SKD, ale w kolejności dopasowanej do rozmowy.
Kolejność ma znaczenie także dla klienta. Ktoś, kto odpowiedział na osiem pytań, a potem usłyszał, że hipoteka nie wchodzi w grę, wychodzi z rozmowy z poczuciem straconego czasu. Odrzucenie po drugim pytaniu jest uprzejmiejsze dla niego i tańsze dla Ciebie.
Pytanie o dostęp do umowy jest ważniejsze niż pytanie o prowizję, bo bez umowy nikt prowizji nie sprawdzi.
Pytanie o dostęp do umowy jest ważniejsze niż pytanie o prowizję, bo bez umowy nikt prowizji nie sprawdzi.
Pytaj o to, co klient ma w dokumentach i w pamięci, a nie o prawo. Klient SKD jest nieświadomy prawa, ale świadomy tematu: widział reklamę albo słyszał o kimś, komu „umorzono kredyt”. Pytanie o obowiązki informacyjne nic mu nie mówi. Pytanie o prowizję doliczoną do kredytu - tak.
Rok zamiast „dawno”.
„Dawno” może znaczyć dwa lata albo dziesięć. Poproś o rok albo o zdarzenie, które klient z tym kredytem wiąże, i zapisz odpowiedź w CRM.
Miejsce dokumentu zamiast „czy ma Pan umowę”.
Pytanie „czy ma Pan umowę” łatwo zbyć odpowiedzią „gdzieś mam”. Pytanie, gdzie dokładnie leży - w segregatorze, w mailu, w aplikacji banku - daje odpowiedź, którą da się sprawdzić.
Fakty zamiast obietnic.
Nie obiecuj umorzenia kredytu. Mechanizm sankcji dotyczy odsetek i kosztów, nie kapitału, a rozczarowanie w pierwszej rozmowie odbiera wiarygodność wszystkiemu, co powiesz potem.
Słowa klienta w CRM.
Zapisuj odpowiedzi tak, jak padły, zwłaszcza przy pytaniu o inną kancelarię i o dokumenty. Prawnik i osoba prowadząca powroty zobaczą wtedy to samo, co usłyszał handlowiec.
Wysiłek klienta powiedziany wprost.
Sprawa SKD wymaga od klienta dostarczenia dokumentów. Powiedz to w pierwszej rozmowie. Odpadnie ta sama grupa osób, tylko wcześniej i taniej.

Zakończ rozmowę, gdy którekolwiek z pięciu pierwszych pytań wyklucza sprawę, i zapisz powód odrzucenia. W pozostałych przypadkach rozmowa kończy się jednym: umówionym terminem dostarczenia umowy i harmonogramu. Rozmowa, która kończy się zdaniem „to proszę mi coś przesłać na maila”, jest rozmową przegraną.
Dobre zakończenie ma trzy elementy:
Dostarczenie dokumentów to najgłębsze wąskie gardło niszy SKD. Pierwsza rozmowa go nie usunie, ale może sprawić, że do tego etapu dojdą tylko sprawy, które mają szansę go przejść. W dziale z rozdzielonymi rolami dalszą część przejmuje opiekun dokumentów, opisany przy etapach obsługi leadów w kancelarii.
Skrypt odsiewa zgłoszenia, które na pewno odpadną. Nie powie, które sprawy się obronią. Ocena, czy umowa zawiera naruszenie, wymaga lektury prawnika i żadne pytanie w rozmowie jej nie zastąpi.
Skrypt bywa też zbyt ostry. Umowa spłacona przed laty wymaga osobnej oceny terminu, a nie automatycznego odrzucenia - oznacz ją i przekaż do decyzji prawnika. Podobnie z osobą, która dzwoni w imieniu bliskiego: to nie jest odrzucenie, tylko rozmowa do umówienia z właściwą osobą.
Skrypt nie zadziała wreszcie, jeśli kryteria nie są spisane. Gdy kupujesz kontakty, te same kryteria powinny trafić do umowy z dostawcą - piszemy o tym w pytaniach do dostawcy leadów o kryteria kwalifikacji. A klient z hipoteką opartą o wskaźnik to temat na inną rozmowę: sprawy kredytów hipotecznych opartych o WIBOR mają własny profil i własny cykl.
Praktyczna kolejność: przestaw pytania w skrypcie, dopisz do CRM pole „powód odrzucenia” i po dwóch tygodniach sprawdź, na którym pytaniu odpada najwięcej zgłoszeń.
Przestaw pytania w skrypcie, dopisz do CRM pole „powód odrzucenia” i po dwóch tygodniach sprawdź, na którym pytaniu odpada najwięcej zgłoszeń.
Pracujemy wyłącznie w czterech niszach roszczeniowych, a SKD jest jedną z nich. Każdy lead przechodzi formularz kwalifikacyjny, który odrzuca zgłoszenia bez realnej sprawy, a potem rozmowę telefoniczną naszego zespołu. Kryteria kwalifikacji dla Twojej niszy wchodzą do umowy razem z liczbą leadów w miesiącu, ceną za jeden lead i wyłącznością. Wiemy, skąd pochodzi każdy kontakt i na jakiej podstawie klient zgodził się na rozmowę z kancelarią. Kontakt trafia prosto do CRM Twojej kancelarii, a raz w tygodniu przechodzimy z Tobą przez odrzucenia.
Jakie pytania zadać w pierwszej rozmowie z klientem SKD?
Osiem pytań w tej kolejności: czy rozmówca jest stroną umowy, rodzaj zobowiązania, rok umowy i status spłaty, przybliżona kwota, czy sprawę prowadzi inna kancelaria, prowizja, dostęp do umowy i harmonogramu oraz termin ich dostarczenia. Pierwsze pięć może zakończyć rozmowę, trzy ostatnie ustalają priorytet sprawy.
Czy kredyt hipoteczny może być sprawą SKD?
Nie w reżimie ustawy o kredycie konsumenckim, bo kredyt hipoteczny podlega innej ustawie i to inna nisza. Wyjątek, który warto znać: kredyt na remont domu lub mieszkania niezabezpieczony hipoteką podlega ustawie o kredycie konsumenckim niezależnie od kwoty (art. 3 ust. 1a u.k.k.).
Czy spłacony kredyt wyklucza sprawę SKD?
Spłata w ostatnim roku sprawy nie wyklucza, bo uprawnienie wygasa po upływie roku od dnia wykonania umowy (art. 45 ust. 5 u.k.k.). Umowa spłacona wcześniej wymaga osobnej oceny terminu przez prawnika. W rozmowie zapisz możliwie dokładną datę spłaty i oznacz taką sprawę osobno.
Co zrobić, gdy klient nie może znaleźć umowy?
Ustal, gdzie mogła trafić: do segregatora, na maila, do aplikacji banku, czy trzeba o nią prosić kredytodawcę. Zapisz odpowiedź i umów konkretny termin. Przy pożyczce pozabankowej, gdzie dokumentacja bywa najsłabsza, traktuj to pytanie jako filtr, a nie formalność.